Przykłady naruszeń Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka


C
zy to możliwe, że Deklaracja zostaje naruszana? Niestety tak i to wiele razy, również przez wojsko, ale i nie tylko. Jak to jest możliwe, aby człowiek traktowany był w ten sposób. Poniższe przykłady utwierdzą Was w przekonaniu, że zachowanie to było bardziej podobne do zwierzęcego niż ludzkiego, jak również, że prawo w niektórych państwach jest jeszcze na bardzo niskim poziomie. Oba przypadki związane są z natarciem wojska na niewinnych ludzi wiodących spokojne życie.I. Dowód- naoczny świadek, Bayelsa State
II. Dowód - naoczny świadek Delta State
W
idziałem to na własne oczy. Około godziny 10.00 rano drugiego stycznia przyjechałem do Ajoko. Po chwili zobaczyłem tłum ludzi biegnących przed siebie krzyczących wojsko się zbliża. Wtedy trzech żołnierzy zawołało nas. Ajoko i ja wyszliśmy na przeciw żołnierzom. Wtedy oni kazali nam się położyć na ziemi. Jeden z nich kopnął mnie w biodro i odszedł. Po jakimś czasie wrócił i powiedział, że powinniśmy iść z nimi. Po drodze dołączyliśmy do Miltona Pens-Ariziego, Mosesa Ogori, Nairobiego Finikumo, Geigeia i Aklisa Ogbuga. Wszyscy zostaliśmy zabrani na parking samochodowy. Gdy tam dotarliśmy usadzili nas pod drzewem owocowym, reszta zaś "leżała w rynsztoku". Ajoko był zaraz przy mnie. Kiedy podszedł żołnierz wyjął nóż z kieszeni Ajoko i uciął mu górną część ucha poczym kazał mu je zjeść. On jednak odmówił, wtedy ten drugi powiedział do pierwszego "nie rób tego".Razem było nas 67 osób kiedy zabierali nas na parking. Na miejscu podzielili nas na trzy grupy. Do każdej przydzielony był jeden żołnierz, który pilnował nas aż do rana. Było tam ponad stu takich żołnierzy. Powiedzieli nam abyśmy zdjęli koszulk
i, czasami nakazywali nam patrzeć na słońce w momencie górowania, a gdy zamykaliśmy oczy bili nas za karę. Następnie kazali nam robić żabie skoki. Miałem kiedyś problemy z moją prawą nogą, i kiedy skakałem czułem straszny ból, który został po dziś dzień. Następnie musieliśmy leżeć na plecach na potłuczonym szkle, również butelkach, wiele z nich porozcinało nam plecy. Po tej zabawie przynieśli maczety, kazali nam usiąść i patrzeć się przed siebie. Kiedy rozcięli mi głowę rana zaczęła krwawić, całe ubranie miałem poplamione krwią. Cały czas byliśmy bici za nic. Kilka ważnych osób zabrali na bok gdzie ich katowali. Afuniamie udało się stamtąd wyrwać, lecz gdy podbiegł do nas upadł nieprzytomny. Wtedy podszedł do niego jeden z napastników i upuścił na jego głowę głaz, zrobił tak dwa razy i powiedział, że on tylko śpi. Stało się to rano, ciało leżało do wieczora po czym zostało wywiezione.Dnia 3 lutego około godz. 10.00 następna grupa żołnierzy została przysłana, jeden z nowych powiedział, aby dać nam wodę i jedzenie, po czym zostaliśmy nakarmieni i napojeni. Od tamtego czasu nie otrzymaliśmy wody ani razu.
Niektórzy pili swój mocz. Czterech z nas było u schyłku sił jednak nie otrzymali drogocennego napoju.. Następnego ranka przybył gubernator z komisją policji , zdrowia i edukacji, którzy stwierdzili, że powinniśmy być zabrani na policję, gdzie pobiorą nasze odciski palców i personalia. O żadnej rekompensacie z tytułu utraty zdrowia nie było mowy. Tak jakby nigdy się nic nie stało
C
zwartego stycznia, byliśmy w wiosce ok. godziny 2-3 popołudniu zobaczyliśmy wojskowy helikopter w niebiesko białych barwach przelatujący po drugiej stronie rzeki. Myśleliśmy, że są to tylko ćwiczenia, gdyż helikoptery tego typu często latały nad tym obszarem. W między czasie podleciał w naszą stronę, szedł w niskim pułapie, aż w końcu zaczął do nas strzelać. Byliśmy zaskoczeni i nie wiedzieliśmy co robić. Po chwili zastanowienia wbiegliśmy w głąb buszu. Po trzydziestu minutach helikopter zniknął. Wtedy ktoś z członków wspólnoty wybiegł i zaczął nawoływać do wyjścia z kryjówek. Następnym naszym krokiem było zebranie się nad rzeką i przedyskutowanie tego co się tu stało przed chwilą. Nagle zauważyliśmy nadpływające w naszą stronę dwie łodzie wojskowe wiozące żołnierzy. Jedna z nich miała numer 221, a druga 242. Była ona używana na co dzień druga zaś miała zamontowany pistolet maszynowy na pokładzie. Na obu było pełno uzbrojonych żołnierzy może 100 albo więcej. Z powrotem wbiegliśmy do buszu, ale gdy uciekaliśmy napastnicy otworzyli ogień w naszą stronę. Intensywność strzałów była tak duża, że nie da się jej opisać. Kiedy uciekałem jedna z kul trafiła mnie w nogę. Po dobiegnięciu do buszu obejrzeliśmy się za siebie i zobaczyliśmy jak wszystko płonie. Później usłyszeliśmy jak łodzie zaczęły odpływać, dlatego ostrożnie i powoli zaczęliśmy wracać. Kiedy zobaczyliśmy, że nie ma już nikogo zaczęliśmy wołać resztę, aby wyszła. Zobaczyliśmy dwa martwe ciała leżące na ziemi był to Kakedu Lawuru i kobieta Timi Okuru. Zaczęliśmy płakać. Kiedy wszyscy wrócili z kryjówek okazało się, że brakuje jeszcze 15 osób. Około 20 doznało obrażeń od kul, gałęzi i kamieni. Wszystkie domy były zrównane z ziemią, mieliśmy łódź, która mogła przewieść 40 - 50 osób, niestety ona również była zniszczona. Pozostawiono nas bez żadnymi środków do życia. Zniszczenia te miała ocenić specjalnie powołana komisja, która do dnia dzisiejszego nie raczyła przybyć. Rekompensaty również nie zostały nam wypłacone.Więcej informacji pod...
http://www.hrw.org